środa, 24 kwietnia 2013

Przyjaźń...

        Myślę, że każdy się ze mną zgodzi, że nie ma lepszego lekarstwa na smutki i problemy jak prawdziwy i bezinteresowny przyjaciel, który nas wysłucha:) Tak Kinia mówię o Tobie- troszkę mnie wzięło na refleksję...
   Z wielu swoich wyborów życiowych jestem zadowolona, wiele "rzeczy" mi również nie wyszło, ale bardzo się cieszę, że zupełnie przez przypadek trafiłam do Konińskiego COSINUSA:) Tam właśnie poznałam moją najfajniejszą Kumpelę. Często wspominam sobie czasy gdy razem uczyłyśmy się rachunkowości, albo chodziłyśmy na wagarki:) FAAAjnie było się powygłupiać i pożartować, bo z nikim nie gada mi się tak dobrze jak z Tobą:) Szkoda, że tak rzadko się widzimy... Aha, odnoszę wrażenie, że ccos nie mamy szczęścia- wiesz o czym mówię- i tak sobie pomyślałam- chrzanić to szczęście, które pewnie i tak nam się w końcu trafi... Jeśli chodzi o mnie to biorę się za siebie! Dzisiaj przebiegłam 2 km za rowerem Ibrahima i zdałam sobie sprawę z jednego faktu: mam wszytko czego potrzebuję: zdrowie miłość rodzinę i przyjaciółkę. Każda z tych wartości jest troszkę okrojona i niepełna może tak jakbym sobie tego życzyła, ale kurcze przecież, to nie o to w życiu chodzi, żeby mieć wszytko co nam się wymarzy... Ktoś mi kiedyś powiedział piękną sentencję: Cieszmy się z każdej chwili- dobrej i złej, bo każda uczy nas czegoś nowego- Daje lub odbiera siłę do dalszej walki, ale zawsze umacnia:) No więc cieszy i wspierajmy się koleżanko Droga i wmawiajmy sobie jak dotychczas: co nas nie zabije to nas wzmocni:P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz