Kolejnym wspaniałym miejscem na naszej trasie był park francuski, dworek i dęby rogalińskie- Lech, Czech i Rus w Rogalinie, miejsce pełne zieleni i i spokojnej atmosfery- niestety z uwagi na ogromną ilość atakujących nas komarów nie zrobiliśmy fotografii:)
Następnie udaliśmy się do zamku w Kórniku, który z uwagi na imponujące kolekcje zbroi i broni najbardziej przypadł do gustu mojemu pierworodnemu:) Mnie to miejsce urzekło pod względem mebli i misternych drewnianych podłóg- dzięki nim cały zamek zwiedziliśmy w "superanckich" Filcowych kapciach, w których świetnie się ślizgaliśmy:) Po zakończeniu zwiedzania udaliśmy się na konsumpcję przepysznych węgierskich Langoszy i Lemoniady z miętą w przy-zamkowym barze. Gorąco polecam zwłaszcza ostatni przystanek:)
Cały czas zastanawiam się po co Polacy jeżdżą na wakacje do obcych krajów, jeśli pod ręką mamy tyle pięknych historycznych skarbów pozostawionych po naszych przodkach.
Doceniajmy to co mamy zanim będzie za późno:)
Życzę wszystkim Miłego i pogodnego zwiedzania Polski:)
Doceniajmy to co mamy zanim będzie za późno:)
Życzę wszystkim Miłego i pogodnego zwiedzania Polski:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz