środa, 7 sierpnia 2013

Big work and bigest proud:) Postarzana szafa w mojej sypialni:)

 
Najpierw były bardzo zniszczone meble, które miałam w planach w przyszłości odnowić... Przyszłość była dość długa bo zbieranie się do malowania zajęło mi ponad rok:) Myśl i wyobrażenie co chcę zrobić z strasznie zniszczoną szafą dojrzewała we mnie i wielokrotnie się modernizowała. 
W końcu odważyłam się pomalować największe drzwi od  szafy i zadowolona z efektu odłożyłam "prace meblowe" na pół roku. W zeszłym tygodniu wkurzyłam się sama na siebie za to swoje lenistwo i słomiany zapał i wzięłam się ostro do roboty. 
Oto retrospekcja wydarzeń z minionego tygodnia i końcowy efekt mojej pracy:) Nareszcie skończyłam i jestem z siebie Megaśnie dumna!!!!

















4 komentarze:

  1. śliczne połączenie kolorów taki troche Grecki ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. turkus to akcent i odskocznia od mojego romantyczno- smenciarskiego charakteru:) przede mną jeszcze dokończenie drugiej- ciemnej strefy sypialni czyli ogromna patchworkowa narzuta na łóżko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj!
    Jestem tu pierwszy raz i zainspirowałaś mnie do tego stopnia, że zanim wyrzucę stary, masywny i przede wszystkim pakowny mebel (na rzecz nowszego, z którego za 2 lata będzie odchodzić okładzina) to najpierw zastanowię się nad taką właśnie metamorfozą.

    pozdrawiam
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniale Sandro:) Jeśli będziesz potrzebowała wskazówek chętnie pomogę i podpowiem:) Praca nie ciężka, średnio pracochłonna ale za to z efektem:) polecam każdemu kto lubi porządne starocie w nowej odsłonie:)

      Usuń