Najpierw były bardzo zniszczone meble, które miałam w planach w przyszłości odnowić... Przyszłość była dość długa bo zbieranie się do malowania zajęło mi ponad rok:) Myśl i wyobrażenie co chcę zrobić z strasznie zniszczoną szafą dojrzewała we mnie i wielokrotnie się modernizowała.
W końcu odważyłam się pomalować największe drzwi od szafy i zadowolona z efektu odłożyłam "prace meblowe" na pół roku. W zeszłym tygodniu wkurzyłam się sama na siebie za to swoje lenistwo i słomiany zapał i wzięłam się ostro do roboty.
Oto retrospekcja wydarzeń z minionego tygodnia i końcowy efekt mojej pracy:) Nareszcie skończyłam i jestem z siebie Megaśnie dumna!!!!
















śliczne połączenie kolorów taki troche Grecki ;p
OdpowiedzUsuńturkus to akcent i odskocznia od mojego romantyczno- smenciarskiego charakteru:) przede mną jeszcze dokończenie drugiej- ciemnej strefy sypialni czyli ogromna patchworkowa narzuta na łóżko:)
OdpowiedzUsuńWitaj!
OdpowiedzUsuńJestem tu pierwszy raz i zainspirowałaś mnie do tego stopnia, że zanim wyrzucę stary, masywny i przede wszystkim pakowny mebel (na rzecz nowszego, z którego za 2 lata będzie odchodzić okładzina) to najpierw zastanowię się nad taką właśnie metamorfozą.
pozdrawiam
Sandra
To wspaniale Sandro:) Jeśli będziesz potrzebowała wskazówek chętnie pomogę i podpowiem:) Praca nie ciężka, średnio pracochłonna ale za to z efektem:) polecam każdemu kto lubi porządne starocie w nowej odsłonie:)
Usuń